niedziela, 4 listopada 2012

Rozdział 1.

'Bo czasami lepiej , schować się w ciemnym zaułku i nie wychodzić. '

 *** Rose ***
Obudziły mnie krzyki z kuchni. Znowu się kłócą. Po co ? . Przecież to nie załagodzi problemów. Pościeliłam łóżko , ogarnełam pokój  , a potem poszłam do łazienki . Wow , musze ogarnąc tą szope na  głowie. Założyłam czarne spodnie i do tego luźny sweterek. No to jestem gotowa. Schądząc na dół zatrzymałam się na chwilke , zobaczyłam mame wybiegającą z domu. To było dziwne .- pomyślałam. Zeszłam do kuchni , i zapytałam tate :
 - Tato , po co te kłótnie ? Gdzie poszła mama ?
Na początku niechciał mówić , ale wkoncu powiedział :
 - Rose , nie mieszaj się . Musiała wyjść .
 - Ale .
 - Koniec tematu . Wychodze do pracy . Pa kochanie. - przytulił mnie i wyszedł.
Nie mieszaj sie ? Mam prawo chyba się zapytać. Było widać , że coś go gryzie. A zresztą dam spokój , przecież mam się nie  ' mieszać '. Zrobiłam sobie śniadanie , usiadłam i zaczełam jeść.
Było już jakoś po 12. Włączyłam sobie telewizor i oglądałam .  Było nudno . Zadzwoniłam po Nialla.
 - Niall ? .- zapytalam
 - Cześć Rose . - powiedział.
 - Co robisz ? Wpadniesz do mnie ? - zapytałam
 - Nudze się i no jasne wpadne , zaraz będę .
 - Okej , pa .
 - Pa. - powiedział
Położyłam się na kanapie , i myślałam . Nie moge zapomnieć o tych kłótniach .  Może tata zdradza mame ? . Różne pomysły mi przyszły do głowy . Do drzwi ktoś zapukał . To był Niall. Zeszłam na dół , otwarłam drzwi i powiedziałam :
 - no siema.
 - Siema , siema mała ! . - uśmiechnął się .
Usiedliśmy na kanapie  i gadaliśmy .

*** Niall ***
Nudziło nam się z Rose , włączyliśmy jakiś horror , ale był nudny. Zerkałem na nią często . Czułem że ją coś gryzie , myśli o czymś , więc poprostu zapytałem :
 - Ej co jest ?
 - Nic , a co ma być ? - odpowiedziała.
 - Ta-,-  Gadaj !
 - No bo kurde oni się znowu kłócili rano . - powiedziała .
 Opowiadała mi , co było rano. Jak ona ma sie nie mieszać ? Kurde , chce wiedzieć co się dzieje , no nie ? , ale dobra nie wnikam.
 - Oj tam . Będzie dobrze.
 - Ta , tylko wiesz nie chce żeby się kłócili.
 - Przestaną ! Poprostu mają coś się lekko zepsuło i tyle .
 - Właśnie zepsuło . Kurwa , ale ja tak nie chce. -  odpowiedziała mi Rose.
Skonczyliśmy ten temat , nie chciałem jej bardziej dołować. Pomyślałem , że ją pociesze mam na nią sposób.  Poszłem do kuchni i po cichu żeby nie słyszała zamówiłem jej ulubioną pizze . Potem usiadłem obok niej. Usłyszeliśmy dzwonek do drzwi.
 - Ja pójde , siedź !
 - Spoko , spoko  .
Poszedłem otworzyć drzwi , wziąłem pizze , zapłaciłem i poszłem do niej .
 - Co tam masz ? - zapytała.
 - Hah , to co lubisz. - powiedziała.
 - czyli ? - zapytała
 - Właśnie to . - odpowiedziałem.
Podałem jej pizze , uśmiechła się .
 - O suupeer . - powiedziała
 - haha . no jedz.

*** Rose ***
Niall , jest zabójczy . Hah , zamówił dla mnie pizze . yea. A potem włączył jeszcze dla mnie moją ulubioną bajke ' Smerfy'. Było fajnie .
 - Ej co sie tak gapisz ?
 - Ty tak słodko wyglądasz jak jesz pizze . - zaśmiał się .
 - Haha , no weź .
Było już dość późno , Niall musiał juz iść do domu.
 - To ja uciekam . - powiedział .
 - No spoko , do jutra.
 - Paa . - pocałował mnie na pożegnanie w czółko.
Przygotuje coś na kolacje , mama zaraz przyjdzie.
 - Cześć kochanie . - krzyknęła mama, ściągając buty.
 - Cześć .
 - mmm , ale pachnie.
 - Zrobiłam kolacje. - powiedziałam .
 - Ciesze się .
Usiadłysmy i zaczełyśmy jeść .
 - Mamo , moge o coś zapytac ?
 - Pewnie , coś nie tak ? - powiedziała mama .
 - nie . Dlaczego wy się tak kłócicie?
Mama , oderwała ode mnie wzrok. Nie mówiła nic. Telefon jej zadzwonił .
 - Rose , musze wyjść.
 - Mamo , ale gdzie ? po co ? - zapytałam .
 - Musze na chwile wyjść. Przepraszam . Pa .
 - Pa.
To było dziwne . Gdzie ona poszła?  Mineła sie z tatą w drzwiach , żucili na siebie dziwne spojrzenie.
 - Cześć Rose.  - powiedział tata .
 - Cześc tato . Tam masz kolacje , ja ide spać.
 - Dobrze , dobranoc - powiedział.
Poszłam na góre . Przebrałam się i położyłam do łóżko . Nie wiem , już co się dzieje. Zachowują się .dziwnie . Mam już dość tego . Dostałam sms , od Nialla . Napisał : Dobranoc Piękna.
Uśmiechłam się do telefonu , to jedyna rzecz która mnie dzisiaj ucieszyła. Odpisałam mu i zasnełam.


----------------------------------------------------------------------------------------------------------
No to mamy rozdział 1. Mam nadzieję , że sie wam spodoba. xd




6 komentarzy: