Rozdział 6
' Poprostu najlepiej teraz schować się w szafie wziąść misia i przytulać go mocno do siebie. '
*** Rose ***
Dzień spędziłam u Nialla. Dobrze , mieć taką osobę jak on przy sobie. Czuje pustke w sercu. To tak boli , poprostu najlepiej teraz schować się w szafie wziąść misia i przytulać go mocno do siebie.Ta dziewczyna mnie ostro wkurzyła. Gdy mi to powiedziała, serce mi pękło , czułam sie taka słaba i żadna. Czułam sie nikim.
` Ciekawe ile jeszcze odmian samotności zostało do odkrycia `
Nie mam zamiaru wracać do domu. Nie chce patrzeć mu w twarz. Zapytam sie Nialla czy moge zostać u niego.
- Niall ?
- taak ? . - powiedział do mnie tym swoim słodkim głosem.
- Moge zostać u ciebie na noc? . - zapytałam
Stanęłam przed nim i zrobiłam mine proszącego psa.
- Hmmm . No dobraa. - usmiechnął się . - Tylko masz być grzeczna. - zaśmiał się pod nosem.
- No dobra , będę. - zaśmiałam się i pocałowałam go w policzek.
Zamówiliśmy sobie pizze i oglądaliśmy jakiś tam film. Zjedliśmy , posprzątaliśmy i obejrzeliśmy film do końca.
- No późno już . - powiedział Nialler.
- Mhm. - pokiwałam głową.
- No to czas spać mała. - uśmiechnął się.
Poszłam do łazienki , Niall dał mi swoją bluzke i dresy. Lubię chodzić w dresach. Blondas przygotował dla mnie poduszke i koc .
- Dobranoooc . - powiedziałam uśmiechając się.
- Kolorowych snów. - odpowiedział mi i pocałował mnie w czółko.
Nie umiałam zasnąć , cały czas myślałam co teraz będzie. Boje się następnych dni. Wkońcu zasnęłam. Wstawając rano , poczułam na mojej twarzy czyjś oddech. Pewnie to Niall. Otwieram oczy a tu jakiś chłopak , patrzył się na mnie swoimi oczami jedząc marchewke.
- Ej obudziła się. - krzyknął obracając się w strone kuchni.
- O jakie ma fajne oczka. - uśmiechnął sie do mnie mulat .
- Dobra , dobra . Kim wy jesteście? . - powiedziałam
Spojrzeli na mnie dziwnie i jeden z nich powiedział:
- No chyba ty kim jesteś. - powiedział patrząc w moją strone.
Po schodach , ktoś schodził był to Niall. Blondas zatrzymał się na schodach i zaśmiał.
- Nialluuś, mój kochany . - pobiegnął do niego marchewkożerca.
- Louis. Cześć wam , co wy tu robicie? . - zapytał.
- Przyjechalismy odwiedzić naszego Blondynka , no ale on sie tu chyba dobrze trzyma . - zaśmiał się mulat. - No skoro śpi tu taka ładna dziewczyna , no no Niall. - wyszyscy zaczeli się śmiać.
- Rose ! . - podbiegnął do mnie i przytulił.
- No siema siema . - usmiechnęła się.
- O właśnie, to jest Liam , Zayn , Louis i Ha.. Gdzie jest Harry? .- zapytał ze zdziwieniem. Chłopcy powiedzieli mi "Cześć" i usmiechneli się. Poszłam do kuchni i zrobiłam naleśniki. No chyba musze ich zrobić więcej. Mam tu teraz głodomorców do wykarmienia.
- Ej , chłopaki śniadanie. - krzyknęłam , kładąc na stół talerze.
Oczywiście Niall ,był pierwszy siadł i od razu zaczął jeść. Wszyscy już usiedli i zaczeli jeść oprócz Louisa. Otworzył lodówkę i posmutniał.
- Ty , marchewkożerca co ci? . - zapytałam
- Brakło mi marchewek i wiesz co ja mam imię. - wykrzyczał mi w twarz.
- Spoko , ale mnie nie pluj. - uśmiechnęłam się
Wszyscy zaczęli się śmiać. Do domu ktoś wszedł nie wiem kto to był to wysoki chłopak o brązowych kręconych włosach i zielonych oczach.
- Czeeść waam. - powiedział , wchodząc do kuchni zamurowało go .
- Hej Harry. Właśnie to jest Rose , moja przyjaciółka . - odpowiedział uśmiechając się do mnie blondas.
- Spoko. Cześć Harry jestem . - uśmiechnął sie i wyciągnął dłoń w moją strone.
- Hej ja Rose . - odwzajemniłam uśmiech.
- Hazza , masz marchewki? . - zapytał rozpaczony Lou.
- No pewnie. Są w torbie. - odpowiedział mu loczek.
Wow. Poznałam nowych chłopaków . Tak jednego marchewkożerce , spoko.
______________________________________________________________
Heeej ;x Taki jakiś głupi ten rozdział , ale jest. Coś do komentujących , dzięki za komy ; ***
Hmm. Harry ;D Fajny rozdział ;x
OdpowiedzUsuńDziękuuję ;]
UsuńŚwietny Rozdział :D... Czekam na następny ; **
OdpowiedzUsuńMmmmm.... Marchewki... nie lubię marchewek xd
OdpowiedzUsuńFajny rozdział;p
Dziękuję ; *
OdpowiedzUsuń+ A ja luubie xd