piątek, 23 listopada 2012

Rozdział 6
' Poprostu najlepiej teraz schować się w szafie wziąść misia i przytulać go mocno do siebie. '
 
*** Rose ***
Dzień spędziłam u Nialla. Dobrze , mieć taką osobę jak on przy sobie. Czuje pustke w sercu. To tak boli , poprostu najlepiej teraz schować się w szafie wziąść misia i przytulać go mocno do siebie.Ta dziewczyna mnie ostro wkurzyła. Gdy mi to powiedziała, serce mi pękło , czułam sie taka słaba i żadna. Czułam sie nikim.

 ` Ciekawe ile jeszcze odmian samotności zostało do odkrycia `
 
Nie mam zamiaru wracać do domu. Nie chce patrzeć  mu w twarz. Zapytam sie Nialla czy moge zostać u niego.
 - Niall ?
 - taak ? . - powiedział do mnie tym swoim słodkim głosem.
 - Moge zostać u ciebie na noc? . - zapytałam
Stanęłam przed nim i zrobiłam mine proszącego psa.
 - Hmmm . No dobraa. - usmiechnął się . - Tylko masz być grzeczna.  - zaśmiał się pod nosem.
 - No dobra ,  będę. - zaśmiałam się i pocałowałam go w policzek.
Zamówiliśmy sobie pizze  i oglądaliśmy jakiś tam film. Zjedliśmy , posprzątaliśmy  i obejrzeliśmy film do końca.
 - No  późno już . - powiedział Nialler.
 - Mhm.  - pokiwałam głową.
 - No to czas spać mała. - uśmiechnął się.
Poszłam do łazienki , Niall dał mi swoją bluzke i dresy. Lubię chodzić w dresach. Blondas przygotował dla mnie poduszke i koc .
 - Dobranoooc . - powiedziałam uśmiechając się.
 - Kolorowych snów. - odpowiedział mi i pocałował mnie w czółko.
Nie umiałam zasnąć , cały czas myślałam co teraz będzie. Boje się następnych dni. Wkońcu zasnęłam. Wstawając rano , poczułam na mojej twarzy czyjś oddech. Pewnie to Niall. Otwieram oczy a tu jakiś chłopak , patrzył się  na mnie swoimi oczami jedząc marchewke.
 - Ej obudziła się. - krzyknął  obracając się w strone kuchni.
 -  O jakie ma fajne oczka. - uśmiechnął sie do mnie mulat .
 - Dobra , dobra . Kim wy jesteście? . - powiedziałam
Spojrzeli na mnie dziwnie i jeden z nich powiedział:
 - No chyba ty kim jesteś. - powiedział patrząc  w moją strone.
Po schodach , ktoś schodził był to Niall. Blondas zatrzymał się na schodach i zaśmiał.
 - Nialluuś, mój kochany . - pobiegnął do niego marchewkożerca.
 - Louis. Cześć wam , co wy tu robicie? . - zapytał.
 - Przyjechalismy odwiedzić naszego Blondynka , no ale on sie tu chyba dobrze trzyma .  - zaśmiał się mulat. - No skoro śpi tu taka ładna dziewczyna , no no Niall. - wyszyscy zaczeli się śmiać.
 - Rose ! . - podbiegnął do mnie i przytulił.
 - No siema siema . - usmiechnęła się.
 - O właśnie, to jest Liam , Zayn , Louis i Ha.. Gdzie jest Harry? .- zapytał ze zdziwieniem. Chłopcy powiedzieli mi "Cześć" i usmiechneli się. Poszłam do kuchni i zrobiłam naleśniki. No chyba musze ich zrobić więcej. Mam tu teraz głodomorców do wykarmienia.
 - Ej , chłopaki śniadanie. - krzyknęłam , kładąc na stół talerze.
Oczywiście Niall ,był pierwszy siadł i od razu zaczął jeść. Wszyscy już usiedli i zaczeli jeść oprócz Louisa. Otworzył lodówkę i  posmutniał.
 - Ty , marchewkożerca co ci? . - zapytałam
 - Brakło mi marchewek i wiesz co ja mam imię. - wykrzyczał mi w twarz.
 - Spoko , ale mnie nie pluj. - uśmiechnęłam się
Wszyscy zaczęli się śmiać. Do domu ktoś wszedł nie wiem kto to był to wysoki chłopak o brązowych kręconych włosach i zielonych oczach.
 - Czeeść waam. - powiedział , wchodząc do kuchni zamurowało go .
 - Hej Harry. Właśnie to jest Rose , moja przyjaciółka . - odpowiedział uśmiechając się do mnie blondas.
 - Spoko. Cześć Harry jestem . - uśmiechnął sie i wyciągnął dłoń w moją strone.
 - Hej ja Rose . - odwzajemniłam uśmiech.
 - Hazza , masz marchewki? . - zapytał rozpaczony Lou.
 - No pewnie. Są w torbie.  - odpowiedział mu loczek.
Wow. Poznałam nowych chłopaków . Tak jednego marchewkożerce , spoko.

______________________________________________________________
Heeej ;x Taki jakiś głupi ten rozdział , ale jest. Coś do komentujących , dzięki za komy ; ***

5 komentarzy: