wtorek, 27 listopada 2012

Rozdział 7.
' Mijają tygodnie, jednego dnia jest lepiej, innego gorzej, jakoś sie plecie '

*** Harry ***
Ciesze się , że przyjechaliśmy do Nialla , dawno go nie widzieliśmy. Powiem szczerze , że się stenskniłem za nim. Poznałem dzisiaj dziewczyne o brązowych długich włosach i  niebieskich oczach. Od razu gdy ją zobaczyłem poczułem , że ten pobyt tutaj będzie idealny.

*** Rose ***
Po śniadaniu , posprzątałam i poszłam do salonu. Miałam ochote obejrzeć jakiś film. Usiadłam sobie na kanapie w salonie, puszczając jakiś film w telewizorze. Na jednym z kanałów muzycznych usłyszałam piosenke , zespołu mojego przyjaciela :
 - Ej , Rose zostaw too . Pacz to my. - zaczął krzyczeć Lou.
 - Nie . on wcale nie jest do ciebie podobny. - spojrzałam  na pana marchewke.
Wszyscy się zaśmiali , a Louis spoglądał na mnie powoli zajadając marchewke.
Ten dzień szybko jakoś zleciał. Czułam sie już dzisiaj lepiej , miałam taki sen że jednak coś sie stanie. Bałam sie tego snu, a jeśli sie stanie naprawde? Nie , to tylko bzdury . Może lepiej będzie jak powiem prawde mamie? Wziełam telefon do ręki , wybrałam numer do mamy i zadzwoniłam
 - Mamo? Hej.
 - Cześć córciu. - słysząc te słowa od razu sie uśmiechnęłam.
 - Mamo , musze ci coś powiedzieć. - poczułam strach mówiąc to.
 - Dobrze , Rose mów. - usłyszałam po głosie , zmartwienie mamy.
 - Bo .. bo.. Tata cie zdr.. .- niedokonczyłam powiedzieć . Usłyszałam tylko , dziwny hałas i mama sie rozłączyła. Nie wiedziałam co o tym myśleć, dzwoniłam do mamy ale nie odbierała. Pomyślałam , że napewno nie może teraz rozmawiać , albo bateria się rozładowała w telefonie.
 - Dobra chłopaki , ja ide do domu. - powiedziałam , machając im.
 - Paa Rose . - powiedział Harry , Lou , Niall i Liam.
 - Ej a moge iść z tobą? . - zapytał mnie mulat , proszącym uśmieszkiem.
 Nie. A po co mi jeszcze on tam? Kurde , patrzał sie na mnie tak, że  mu uległam .
 - Dobra . Chodź.
Zayn otworzył mi drzwi i poszliśmy w strone mojego domu. Zadawał mi bardzo dużo pytań.
 - Jak sie poznaliście z Niallem? .- zapytał.
To był najlepszy dzień. Szłam wtedy chodnikiem w strone domu mając słuchawki  w uszach. Horan wpadł na mnie i powiedział :
 - O przepraszam. To moja wina. - uśmiechnął sie do mnie. I tak jakoś sie zaprzyjażniliśmy.
Idąc wtedy z Zaynem uśmiechałam sie sama do siebie. Przypominałam sobie dzień w którym poznałam Nialla.
 - Jesteśmy na miejscu. - powiedziałam , pokazując palcem na mój dom.
 Chłopak uśmiechnął sie do mnie i weszliśmy do środka . Poszłam do kuchni nalać sobie soku.
 - Chcesz coś do picia? . -zapytałam chłopaka siedzące na kanapie.
 - Tak  , chce soczek pomarańczowy. - zaśmiał się.
Zaśmiałam sie razem z nim. Potem usiedliśmy na kanapie i rozmawialiśmy. Do drzwi ktoś zadzwonił . Podeszłam . Otwierając drzwi zobaczyłam w nich policjanta. Zapytał mnie czy jestem Rose Duffeld.
 - Tak . To ja. Coś nie tak? . - zapytałam.
 - Przyszłem powiedzieć , że pani matka nie żyje.
Nie umiałam nic powiedzieć. Poczułam , że serce  mi pęka. Łza zaczeła spływać mi po policzku. Boże dlaczego? Czułam sie nikim. W głowie miałam tylko jedną myśl , nie to nie prawda to nie może być naprawde. Wyobrażałam sobie , że mama zaraz tu przyjedzie wyjdźie z samochodu, pomacha mi z uśmiechem na twarzy , ale to była tylko moja wyobraźnia. Rozpłakałam się , schowałam twarz w dłoniach. Malik podszedł do mnie , zamknął drzwi i przytulił mnie. Chciałam go odepchnąć , ale nie mogłam czułam sie taka słaba, żadna.
 - Zayn . To moja wina. - rozpłakałam się mocniej.
 - Nie mów tak. To nie twoja wina. Dlaczego miałą by być to twoja wina? .- zapytał mnie przytulając do siebie.
 - Bo to jest moja wina.
   '   Tylko w pochłaniającej wszystko pustce samotności, w ciemnościach zacierających kontury świata zewnętrznego można odczuć, że się jest sobą aż do granic zwątpienia '
____________________________________________________________________
Proszę bardzo ! Rozdział dedykuje Karolinie masz ;>   Mam nadzieje , że wam sie spodoba. ;3

4 komentarze:

  1. łoo kurwa, tego się nie spodziewałam. Hmm Malik ją pociesza, wolałabym żeby to był Harry. xd Świetnyy ♥ Czekam na kolejny :)

    OdpowiedzUsuń
  2. No kurde smutno mi ;/
    Rozdział świetny ;**
    + dzięki ;**

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny rozdział ;)
    Czekam na następny Marcia < 3 :D

    OdpowiedzUsuń